Wszyscy mówią “Lubię to!”

Czytałem ostatnio o tym, jak to żyjemy dla lajków. Że pojawiło się pokolenie “Lubię to!”, dla którego głównym celem funkcjonowania na społecznościówkach (a może i w życiu) jest zdobycie uznania i akceptacji znajomych, mierzonej oczywiście liczbą niebieskich kciuków. I że na Fejsa zaglądamy głównie po to, żeby sprawdzić, czy świat nas nadal lubi i czy pojawiają się te upragnione lajki, które mówią “fajny jesteś”.

Pomyślałem, że w sumie nawet coś w tym może być.

A potem zacząłem sobie dumać (bo akurat miałem chwilę) nad tym, co to właściwie znaczy, jak ktoś komuś daje lajka.  I doszedłem do odkrywczego wniosku, że – zależnie od okoliczności – wiele różnych rzeczy. A potem, ponieważ nadal miałem chwilę, zrobiłem taką oto systematykę. Oceńcie sami, czy opisane przypadki wyglądają znajomo.

A potem, no wiecie, dajcie lajka.


Przypadek 1. “Naprawdę to lubię”

Banalna sytuacja, kiedy “Lubię to!” znaczy po prostu “Lubię to!”. Rzadko, bo rzadko, ale się zdarza. Przykładowo, koleżanka wrzuciła urocze zdjęcie kotka. A ty przecież kochasz małe kotki. I kaczuszki.

Lajkujesz szczerze, bo prawdziwy mężczyzna nie wstydzi się swoich uczuć.

wszyscy_mowia_lubie_to_1


Przypadek 2. “Eeee… Lubię to?”

Ktoś ci coś wrzucił na oś. Pewnie chciał dobrze, ale nie wyszło. Trudno. To jak z nietrafionym prezentem – musisz udawać, że się cieszysz. Nawet jeśli dostałeś już wcześniej to badziewie od dwunastu innych znajomych. Bo przecież wszyscy wiedzą, jak bardzo lubisz jelonki.

Zaciskasz zęby i lajkujesz.

wszyscy_mowia_lubie_to_2


Przypadek 3. “A ja wiem, o co chodzi!”

Koleżanka walnęła status sugerujący, że coś ważnego wydarzyło się w jej życiu, ale nie napisała, co. Bo to, proszę ja was, tajemnica. Już samo w sobie jest to ekscytujące bardzo. A jakby tego było mało, to Ty i Kasia jako jedyne wiecie (w sekrecie), o co chodzi.

Czy może być lepsza okazja, żeby celebrować waszą zażyłość? Niech cały świat usłyszy wasze gromkie “wiem, ale nie powiem”.

Lajkujesz, bo tylko ty możesz. No i jeszcze Kasia.

wszyscy_mowia_lubie_to_4


Przypadek 4. “Masz lajka i nie płacz”

Twój mąż napisał zabawnego (jego zdaniem) posta. W związku z czym od 40 minut siedzi i gapi się w monitor, czekając aż ktoś doceni jego polot i da wreszcie lajka. A przecież trzeba wynieść śmieci i przynieść zakupy z samochodu.

Lajkujesz dyskretnie, bo inaczej się nie ruszy.

wszyscy_mowia_lubie_to_3


 

Przypadek 5. “Właśnie to miałem napisać”

Znajomy wstawił zdjęcie albo sklecił posta i od razu masz pomysł, jak to trafnie skomentować. Tak, żeby pokazać, że jesteś dowcipny bardzo albo żeś erudyta i człowiek w świecie bywały. Ale, niestety, przewijasz w dół i widzisz, że ktoś już ten twój komentarz upatrzony, wymarzony zdążył wpisać. Bywa. Facebook to dżungla.

Lajkujesz zatem ten jego komentarz, żeby pokazać przynajmniej, że ty też kumasz czaczę. I że gdybyś tylko częściej sprawdzał Fejsa, to właśnie pławiłbyś się teraz w zasłużonej chwale.

wszyscy_mowia_lubie_to_5


Przypadek 6. “Dobra, starczy tego”

Wymiana komentarzy pod postem ciągnie się i ciągnie, a w dodatku jest całkiem bez sensu. A ty właściwie to masz parę innych rzeczy do roboty (np. życie poza internetami), więc rad byś już skończyć tę gadkę. Ale jeśli tak nagle po prostu przestaniesz odpowiadać, wyjdzie cokolwiek niegrzecznie.

Na szczęście jest rozwiązanie.

Lajkujesz ostatniego posta rozmówcy i kończysz rozmowę.

Jesteś wirtuozem netykiety.

wszyscy_mowia_lubie_to_6


Przypadek 7. “Jak wszyscy, to wszyscy…”

Znajoma wzięła ślub, urodziła dziecko, dostała Paszport Polityki. Albo po prostu wstawiła na profilowe swoje zdjęcie z profesjonalnej sesji i wygląda na nim lepiej niż wygląda. Wszyscy lajkują i przychylnie komentują, więc Facebook trzyma ci to drugi dzień na samej górze Aktualności.

No to co? Będziesz tym jedynym dupkiem, który nie kliknie?

No, dobraaaa… Lajkujesz, skoro trzeba. To w końcu nic nie kosztuje.

wszyscy_mowia_lubie_to_7


Przypadek 8. “Kibicuję temu gladiatorowi”

Osobiście nie angażujesz się w głupie pyskówki w internetach. Ale jeśli ktoś to zrobi za ciebie, nie omieszkasz udzielić mu publicznie swojego poparcia.

Innymi słowy – lajkujesz jego komentarze.

wszyscy_mowia_lubie_to_8


Przypadek 9. “Dzięki, stary!”

Znajomy napisał o tobie pochlebnego posta albo udostępnił u siebie twój wpis. No co za przemiły człowiek!

Komu lajka, jak nie jemu?

Tylko potem śmiesznie to wygląda, jak się okazujesz jedynym lajkującym.

wszyscy_mowia_lubie_to_9

(A przy okazji, jeśli udostępniacie Kompostownię prosto ze strony bloga i nie oznaczycie mnie w poście, to ja tego nie widzę. I tylko dlatego nie lajkuję. Nie to, że jestem niewychowany).

I to tyle na dzisiaj. Umieszczone w powyższych statusach zdjęcia zrabowałem z netu. Oczywiście z jednym znaczącym wyjątkiem, bo każdy pretekst jest dobry, żeby pokazać swoją pleszkę.

Podczas pisania tego postu nie ucierpiał żaden paśnik.

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s