Miejski drwal

20150612_211344

Flanela zobowiązuje. Wiozę właśnie przez środek miasta z pobliskiego parku kawałek uschniętej topoli ściętej przez odpowiednie służby w ramach zabiegów pielęgnacyjnych drzewostanu. Bo jestem pewien, że woli zostać pieńkiem do rąbania drewna na naszej działce niż brykietem opałowym, czy co tam innego miasto robi z odpadami drzewnymi.

Więc jadę tak sobie przez to moje miasto stołeczne, zapada zmrok, korki znikły, latarnie świecą. Przy skrzyżowaniu ulicy trzypasmowej z dwupasmową mijam krzyż o tradycji przydrożnej, a pod nim trzy modlące się niewiasty. Pewnie wśród tych wszystkich samochodów w ogóle się nie słyszą, ale i tak uważam, że cała nasza czwórka spędza ten parny czerwcowy wieczór z piorunami w sposób niezwykle godny.

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s