(kom)postownia

Posty rzucane na kupę

Archive for the month “January, 2016”

Nieśmieszny, moralizatorski wpis

Mimo że ma na sumieniu więcej Polaków niż Hitler i Stalin razem wzięci, mimo że wszyscy znamy kogoś, kto stał się jego ofiarą, to każdą z tych tragedii traktuje się jako przypadek jednostkowy. Jako prywatną sprawę konkretnej osoby i jej rodziny. Temat w ogóle nie pojawia się w debacie publicznej i wszyscy zachowują się, jakby nic się nie dało zrobić. Bo może rzeczywiście się nie da, ale trudno to stwierdzić, skoro nikt nie próbuje.
Ja w każdym razie zagłosuję na pierwszą partię, która będzie miała odwagę i sensowny pomysł. Czy sztaby mnie słyszą?

Jestem Bogiem zazdrosnym. Niechaj nie staje między tobą a Mną ani rodzina twoja, ani rozsądek, ani wzgląd na złoto czy zdrowie twoje.

Nie wymawiaj imienia Mego daremnie. Niech mowa twoja będzie: coś na rozgrzewkę, kieliszek do obiadu, gości trzeba ugościć.

Pamiętaj, abyś dzień święty święcił. Za młodą parę, oby wam się zdrowy chował, jak imieniny, to imieniny, chlup!

Czcij ojca swego, matkę swoją, jako i całą rodzinę swą. Czyż godzi się człowiekowi prawemu z wujem jego się nie napić? Czyż nie jest obrzydliwością pić zdrowia babki wodą źródlaną?

Nie zabijaj, nie cudzołóż, nie kradnij, fałszywego świadectwa nie mów, nie bądź pożądliwy. Albowiem wszystko, co w mocy Mej będąc, uczynisz, twoją wyłączną przewiną pozostanie. Czyż Moja to wina, jeśli zupa będzie za słona? Jeśli nad ranem śmierć przyniesie ci droga zbyt śliska i kręta? Jeśli wypełnią się słowa proroctwa, brzmiące “Pij, pij, będziesz łatwiejsza”? Od czynów twych głupich i niegodziwych umywam ręce, a i ty przeciw Mnie języka nie obracaj, abyś braci swoich ode Mnie nie odwodził.

Albowiem cesarzowi należy się akcyza, a mnie to, co boskie.

Post Navigation

%d bloggers like this: