Nigdy nie lekceważ potęgi ekranu

Wojna, oczywiście, wcześniej czy później nadejdzie. I nawet nie dlatego, że Putin już ocalił swoich Niemców Sudeckich na Krymie, a teraz pewnie marzy mu się korytarz eksterytorialny do Kaliningradu. Nie dlatego, że Unia Europejska traci wiarę w siebie, a Brytyjczycy rozważają okopanie się na Wyspach. Nie dlatego, że polityka ciągłego wkładania kija w bliskowschodnie mrowisko […]

Potęga niesmaku

U Pratchetta jest taki kawałek o hydrofobach, który znakomicie się nadaje na początek tego posta, ale ponieważ żona ciągle mi mówi, żebym więcej pisał o sobie, to najpierw o sobie. Anegdotka taka bardziej. A żeby się tematycznie kupy trzymało, to też o Pratchetcie. Jest rok 1995 i jadę do księgarni sprawdzić, czy Blask fantastyczny już […]

He, he, he, chemia

Przez większą cześć dzisiejszego dnia męczyło mnie wspomnienie, że wczoraj w łóżku, tuż przed zaśnięciem wymyśliłem żart składający się ze zdjęcia psa palącego marihuanę oraz dowcipnego podpisu. I za diabła nie mogłem sobie przypomnieć, co to żart i co to za podpis. Mgliście kojarzyłem, że w jakimś sensie chodziło tam o słowo “palić” i że […]

Fryzjer

Wspominałem już Państwu wcześniej, że mimo niepozornego wyglądu, w głębi duszy jestem trendsetterem. I ostatnio swoim czułym trendsetterzym zmysłem wyczuwam jakieś zaburzenia w polu mocy. Chmury mają jakieś dziwne kształty, wiatr inaczej pachnie, nasze wrony uwiły gniazdo wyżej niż zwykle. Mówię Wam, coś się dzieje. Nawet ja poszedłem do fryzjera. Po raz pierwszy od dwudziestu […]