Fryzjer

Wspominałem już Państwu wcześniej, że mimo niepozornego wyglądu, w głębi duszy jestem trendsetterem. I ostatnio swoim czułym trendsetterzym zmysłem wyczuwam jakieś zaburzenia w polu mocy. Chmury mają jakieś dziwne kształty, wiatr inaczej pachnie, nasze wrony uwiły gniazdo wyżej niż zwykle. Mówię Wam, coś się dzieje. Nawet ja poszedłem do fryzjera.

Po raz pierwszy od dwudziestu lat.

Poszedłem m.in. dlatego, że już świra dostaję od siedzenia przez cały urlop wychowawczy z chorymi dziećmi w domu i bardzo potrzebuję pogadać czasem z kimś dorosłym poza żoną. (Chadzam czasem do dentystki, ale tam trudno mi być rozmownym z przyczyn technicznych). Moje dowcipne koleżanki mające większe doświadczenie w byciu matką niż ja poradziły mi zatem, żebym z tego mojego urlopu wyskoczył czasem na ciuszki albo do fryzjera. Że niby pomaga na higienę psychiczną. Sprawdzone info. No to ja do fryzjera, bo taniej.

Udało mi się namierzyć w pobliżu lokal prowadzony przez młodego człowieka budzącego moje zaufanie, udało mi się umówić wizytę, udało się upchnąć dzieci po placówkach i dziadkach, po czym udało mi się wreszcie do tego przybytku grzebienia i nożyc udać. I już miało być fajnie, już on mi miał poopowiadać o tym, jak to jest być fryzjerem w wielkim mieście, a ja jemu o tym, że od lat strzygę się sam, może nie za pięknie, ale jakże skutecznie, wobec czego w przypadku jakiegoś postapo na pewno dam sobie radę, bo nawet paznokcie wojskowym nożem umiem obcinać.  Ale ledwo siadłem na ten taki fotel fajny góra-dół (chyba jeszcze fajniejszy niż u dentysty), kiedy na obiekt weszli komornicy i powiedzieli, że ponieważ zajętego przez nich poprzednim razem łóżka-solarium nikt nie chciał na licytacji kupić, to oni teraz zajmą kanapę i fotele, przy czym z kontekstu wynikało, że “zająć” nie znaczyło tutaj “posadzić pupę”, tylko “położyć rękę”.

No i muszę przyznać, że atmosfera trochę siadła. A i współczynnik rozmowności zauważalnie się obniżył. Tak, że ten. Boję się teraz iść na ciuszki, bo kto wie, co tam się wydarzy. Może lepiej po prostu zostanę w domu i zrobię paznokcie.

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s