Dzieci są jak cycki

No, naprawdę są. Kto ma małe, chce mieć duże. Kto ma duże, mówi, że wtedy to dopiero są kłopoty. Fajnie jest mieć własne. Ale jeśli są ci potrzebne tylko po to, żeby się od czasu do czasu pobawić, to lepiej sprawdzą się cudze. Są na nie takie specjalne nosidełka. Zaskakująco drogie. Ludzie dzielą się na […]

Miasto ruin

35 minut do godziny “W” Pośród remontowych pudeł tłumaczę córce, dlaczego za chwilę będą wyły syreny. Tłumaczę tak po prostu, bo pamięć o Powstaniu nigdy nie była jakimś szczególnie ważnym elementem mojej tożsamości. Ludzie ginęli, córeczko, ludzie zabijali. To historia stara jak świat, zmieniają się kolory flag, a krew po staremu czerwona. Tym razem był […]

SOR

Z synem coś było nie halo, więc zabrałem go do pani doktor. Bywamy u niej często i w sumie to muszę kiedyś zagadać, czy nie pozwoliłaby nam zamieszkać u siebie w jakiejś komórce pod schodami czy coś, bo co ja tak będę ciągle jak głupi jeździł wte i nazad. Pani doktor potwierdziła moją wstępną diagnozę, […]

Ratownik

– Co tam dzisiaj było w przedszkolu, córeczko? Pokój wygląda jak chlew po tornadzie, syn jeździ samochodzikiem po talerzu, całe żarcie już dawno wystygło, a kot próbuje mi podpierdzielić mięso z widelca. Ale chuj z tym, jest biesiada, jest small talk. – Przyszedł pan ratownik! – Taki co jeździ karetką? No bo przecież nie wodny. […]

Dzidzia

– Mam prawo nienawidzić, kogo chcę. – oświadczył z dumą koleś w nocnym, kiedy młody człowiek z dredami przepasanymi niebieską chustką grzecznie zwrócił mu uwagę, że piosenka “Jebać brudasa / jebać rastafarianina / w niebieskiej chusteczce / chodzi dziewczyna” jest dla niego jednak trochę obraźliwa. I wcale nie był, ten nienawidzący, taki znów młody, tak […]

Nigdy nie lekceważ potęgi ekranu

Wojna, oczywiście, wcześniej czy później nadejdzie. I nawet nie dlatego, że Putin już ocalił swoich Niemców Sudeckich na Krymie, a teraz pewnie marzy mu się korytarz eksterytorialny do Kaliningradu. Nie dlatego, że Unia Europejska traci wiarę w siebie, a Brytyjczycy rozważają okopanie się na Wyspach. Nie dlatego, że polityka ciągłego wkładania kija w bliskowschodnie mrowisko […]

Fryzjer

Wspominałem już Państwu wcześniej, że mimo niepozornego wyglądu, w głębi duszy jestem trendsetterem. I ostatnio swoim czułym trendsetterzym zmysłem wyczuwam jakieś zaburzenia w polu mocy. Chmury mają jakieś dziwne kształty, wiatr inaczej pachnie, nasze wrony uwiły gniazdo wyżej niż zwykle. Mówię Wam, coś się dzieje. Nawet ja poszedłem do fryzjera. Po raz pierwszy od dwudziestu […]