Przerwa techniczna

Drodzy Czytelnicy, niniejszym ogłaszam przerwę w działalności Kompostowni. Wcześniej tłumaczyłem swoją słabnącą aktywność brakiem czasu, ale to chyba nie do końca prawda. Bo przecież ja nigdy nie miałem czasu na Kompostownię. Każdy post powstawał kosztem czegoś. Najczęściej, oczywiście, snu, ale nierzadko też kosztem obowiązków zawodowych czy – o, zgrozo! – domowych. A jednak jakoś się […]

Nie no, świetny, kurwa, pomysł! Cz. II. Kieliszki

Nie no, świetny, kurwa, pomysł! Zróbmy imprezę formatu grande de lux, jakieś wesele, chrzciny, bal dziennikarza czy inne rozdanie Oscarów, zaścielmy stoły śnieżnobiałymi obrusami, poczekajmy, aż się zejdą wytworni goście w tych wszystkich megaodpicowanych, odprasowanych, w pralni wypranych, nakrochmalonych, ledwo spłaconych frakach-gorsach koktajlowych, half-canvasach na ramiączkach, no-smokingach lub princeskach z logo mistrza lecz bez pleców, […]

Po świątyni Kalliopy drepcą me w sandałach stopy

Działo się to wiosną zeszłego roku. Większość poniższego tekstu napisałem właśnie wtedy, na świeżo, ale nie dokończyłem, bo coś, i nie opublikowałem aż do teraz. I wielka szkoda, bo gdybyście historię poznali wtedy, a epilog dopiero dzisiaj, to byłoby pierdolnięcie, a tak to jest jedynie tani lans. Trudno. A było to tak. Pięknego wiosennego dnia […]

Ogłoszenie

Artykuły z “Internetowego Merkuriusza Stegien-Północ”, które zacząłem udostępniać na swoim prywatnym profilu na Facebooku, podobają mi się tak bardzo, że postanowiłem podzielić się nimi z szerszym gronem odbiorców. Od dzisiaj “Merkuriusza” będzie można czytać również na facebookowym profilu Kompostowni. Kto jeszcze nie polajkował, ten trąba.

Czemu nie śpię

Miałem kiedyś jako zdjęcie w tle na FB ustawioną grafikę z napisem “Droga trzecio nad ranem, musimy przestać widywać się w ten sposób. Zdecydowanie wolałbym z tobą sypiać”. Ale oczywiście na deklaracjach się skończyło i nadal zbyt często widujemy się przy biurku. Na przykład w ciągu ostatnich paru lat tylko raz się zdarzyło, żeby komputer […]

#wkurzamnieto

Parę dni temu ktoś podlinkował na FB test “How Much Do You Hate People?”. Od razu rzuciłem się wypełniać, bo wydawało mi się, że odpowiedź jest oczywista. Weźmy na przykład taką moją nawracającą fantazję: grzmoty, pioruny, nadjeżdża czterech jeźdźców. Podbiegam do nich i mówię “Panowie w sprawie Apokalipsy? Nareszcie! Proszę, tędy…”. No ale w teście […]